maja 06

konferencja TCW dniach 23-26 kwietnia odbyła się w Polsce coroczna Europejska Konferencja Misji Teen Challenge w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem. W tym roku Teen Challenge Polska miało ten zaszczyt organizować konferencję i gościć przedstawicieli Misji Teen Challenge z całej Europy .

Już pierwszego dnia niesamowite wrażenie  wywarł na nas fakt, że aż 30 krajów miało swych reprezentantów na tegorocznej edycji. Potem z każdą minutą robiło się jeszcze ciekawiej.  Prezentacje z poszczególnych krajów to pouczające historie i świadectwa Bożej mocy jaką mamy w Jezusie Chrystusie. Choć tak wiele nas wszystkich różniło chyba jeszcze więcej sprawiało, że jesteśmy jednością. I tak naprawdę choć z wieloma osobami osobiście nie znaliśmy się wcześniej, pomimo to czuliśmy się jak w rodzinie. Było wiele okazji do wspólnych spotkań, modlitwy, wymiany doświadczeń, nawiązania nowych znajomości i spędzenia czasu z tymi, których już dobrze znamy.

My byliśmy dumni, że mogliśmy reprezentować działania naszej Misji na Orawie Podhalu i w Małopolsce. Tym bardziej, że robiliśmy to po raz pierwszy jako Misja TC Winiarczykówka. Otrzymaliśmy także zgodę na wystawienie stoiska Pracowni Bezdomnych Rękodzielników. Nasze rękodzieło cieszyło się dużym zainteresowaniem. Wcześniej ustaliliśmy, że  finanse uzyskane ze sprzedaży przeznaczymy na akcję „ZAFUNDUJ VANA DLA PANI I PANA”. Tak też zrobiliśmy, w sumie uzbierała się kwota 710zł.

Wróciliśmy do Winiarczykówki pełni wrażeń, pozytywnych doświadczeń, zachęceni i zmotywowani do dalszej służby w Misji Teen Challenge. Cieszymy się, że Pan Bóg może nas używać do posługiwania innym i mówienia im o niekończącej się mocy łaski Bożej jaką mamy w Chrystusie. To jest dobra nowina dla tych, którzy w oparciu o te wartości chcę na nowo zacząć żyć, bo w wolności od bezdomności, alkoholu, narkotyków i bez względu na ludzkie ułomności.

Poniżej kilka zdjęć z konferencji.

Zachęcamy również do wsparcia akcji ”ZAFUNDUJ VANA DLA PANI I PANA”.

Działamy dzięki darczyńcom, bądź jednym z nich:

POTRZEBUJEMY AUTA, pomóż nam kupić auto. Darowizny prosimy kierować na nr konta podany poniżej:

  • z dopiskiem: “DAROWIZNA NA SAMOCHÓD”

  • nr konta bankowego Misji Teen Challenge w Winiarczykówce: PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • IBAN: PL 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • SWIFT BANK: PKOPPLPW

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Podaruj 10zł, 20zł, 30zł lub inną kwotę:

Darczyńcom z całego serca dziękujemy!!!

Autor bogula

kwietnia 14

14.04.2015r. – Dziś Dzień Ludzi Bezdomnych

Tak bardzo jesteśmy sobie obcy… a tak niewiele nas różni od nich, …. a tak wiele mamy wspólnego.  Jesteśmy ludźmi.  Oni podjęli wyzwanie, chcą zmienić swoje życie   –   ONI BEZDOMNI.    Zapraszamy poznaj życie osób bezdomnych, przeczytaj więcej o podopiecznych Misji Teen Challenge w Winiarczykówce, którzy wzięli udział w projekcie „CHALLENGE – Powrót do życia”.

Jacek mieszka z nami już prawie trzy lata. Przywieziono go do nas  karetką w czerwcu 2012r. Był wtedy zupełnie innym człowiekiem. Przez bardzo długi okres czasu w najprostszych czynności codziennego życia wymagał pomocy osoby drugiej. Był bardzo skryty i praktycznie do nikogo się nie odzywał. Załamanie jakiego doświadczył po amputacji nogi spowodowało, że bardzo się zamknął na świat zewnętrzny. Jednak dziś to nie ta sam osoba co jeszcze dwa lata temu. Jacek nawiązał relację z rodziną, jest coraz bardziej samodzielny. W ubiegłym roku dzięki działaniu Teen Challenge Winiarczykówka wielokrotnie korzystał z rehabilitacji i otrzymał protezę nogi, na której obecnie uczy się chodzić. Co najważniejsze jego system wartości uległ zmianie bo zaufał PANU BOGU i osobiście poznał JEZUSA CHRYSTUSA. Zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu z Jackiem i poznania jego historii życia. Wywiad został przeprowadzony dwa miesiące temu i jest wynikiem spotkania Jacka ze studentką odbywającą praktykę w naszym Ośrodku.

Kopia 2013.08 zbyszek i chrzest 127

Jacek lat 54,

Wcześniej popijałem sobie, to tak jeszcze jak nie byłem żonaty, to wtedy tak na dyskotekach, na zabawach popijałem, a później jak żem się ożenił, nie zgadzałem się z teściem, mieliśmy różne charaktery. Sobie przybierałem do głowy, wychodziłem z domu nie raz jeden dzień, później obróciło się w trzy dni, później tydzień, nie raz i dwa tygodnie, takiej ciągłości w piciu. No i się uzależniłem, wciąż do tego powracałem. Próbowałem z tym coś zrobić. Pojechałem do Krakowa do lekarza, przepisał mi antykol, brałem coś koło 2 lat.  Później mi to  już nie smakowało ten antykol, już kombinowałem, plułem i jak wychodziłem to sobie znów „łykłem” tam jakieś piwo czy coś i się tak uzależniłem.

Osobą bezdomną jestem od 1995 roku, wtedy żona mnie wymeldowała. Wybudowałem dom i mówiłem, że stąd nie wyjdę, bo dom wybudowałem, żona powiedziała razem nie będziemy żyć, a sam nie będziesz mieszkał i proszę opuścić dom”. No i wyprowadziłem się 1995 roku, i od tego roku jestem bezdomny.

Tutaj do Winiarczykówki trafiłem w 2012 roku po amputacji nogi. Zabrali mnie z Krakowa, mieszkałem w takim pustostanie. No i noga mnie zaczęła strasznie boleć, już żem się darł normalnie, aż sąsiad usłyszał bo tam nikogo nie było, sam mieszkałem. Przyszedł sprawdzić co się dzieje i zadzwonił po pogotowie. Pogotowie zabrało mnie od razu do szpitala, stwierdzili, że to jest martwica. Odmroziłem palce, z czerniały no i powiedzieli, że amputacja jest konieczna, bo to jest zagrożenie życia. Zgodziłem się na amputację tej nogi w 2012 roku 26 czerwca. No i trafiłem tutaj, bo tam w Krakowie były same noclegownie i tam mnie nie skierowali tylko tu mnie przywieźli.

Ja jestem zadowolony, że tutaj trafiłem, poznałem Boga bo wcześniej Boga to ja w ogóle nie znałem. To taki rytuał był tylko chodzenia do kościoła, a z kościoła do baru. A tutaj to naprawdę nauczyłem się życia chrześcijańskiego no i nie piję. Od tej pory co wyszedłem ze szpitala w 2012r. i tu mnie przywieźli, od tej pory nie sięgałem po alkohol. Miałem możliwości bo byłem w Rabce w tamtym roku na rehabilitacji, jeździłem do sklepu, ale nie kupowałem, miałem pieniądze, po prostu już Bóg zabrał to ode mnie i już odwykłem i nie sięgam po alkohol. Chcę być trzeźwy.

Syna mam jednego, rozmawiam z nim przez telefon, rozumie to. Myślę że mi wybaczy to co uczyniłem wcześniej gdy jeszcze potrzebował ojca a ojca nie było. Bo sięgałem wtedy po kieliszek. Jak odszedłem z domu to jeszcze był młody chłopak, miał 10 lat. Jeszcze ojca potrzebował. No myślę że mi wybaczy, jest już dorosły i rozumie to był błąd, do którego się przyznaję. Mam jeszcze plany wrócić do rodziny i jeszcze podjąć pracę jak już będę dobrze chodził, jak protezę będę miał dobrą do chodzenia. Będę próbował pracować, mam rentę, ale to jest mało żeby się usamodzielnić.

Dzięki pobytowi tutaj osiągnąłem spokój wewnętrzny, oddałem tu swoje życie Jezusowi Chrystusowi, wziąłem chrzest wodny tutaj na Orawie na jeziorze w 2013r. Po prostu powierzyłem swoje życie Bogu i teraz czuje taką ulgę na sercu, ze jednak Jezus Chrystus mnie prowadzi. Prowadzi moje życie, ja już nie decyduję sam o tym życiu tylko Jezus Chrystus mnie prowadzi Swoim życiem.


>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Działamy dzięki darczyńcom, bądź jednym z nich:

POTRZEBUJEMY AUTA, pomóż nam kupić auto. Darowizny prosimy kierować na nr konta podany poniżej:

  • z dopiskiem: “DAROWIZNA NA SAMOCHÓD”

  • nr konta bankowego Misji Teen Challenge w Winiarczykówce: PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • IBAN: PL 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • SWIFT BANK: PKOPPLPW

Darczyńcom z całego serca dziękujemy!!!
  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Podaruj 10zł, 20zł, 30zł lub inną kwotę:

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , , , , , ,

kwietnia 08

To miała być tylko praktyka…

projekt Komentarze wyłączone

unnamedNa studiach przychodzi moment kiedy trzeba odrobić praktykę, w moim przypadku na tamtą chwile było to aż 5 tygodni… Oczywiście pytanie gdzie?… i tak na myśl wpadła Winiarczykówka. Na miejscu, blisko i wygodnie, jakoś się te 5 tygodni przetrzyma. Miejsce już było, została tylko zgoda Dyrekcji Domu, ale żeby ją otrzymać trzeba było się tam pofatygować. Zawsze było coś ważniejszego, praca, jakieś załatwienia, znów święta i czas leciał. W końcu styczeń, trzeba iść, nie pewnie, ze strachem co zastanę, co to za ludzie, co tak naprawdę robią? … Przyjeżdżam, patrzę ludzie pracują na zewnątrz i pytanie wysiadać czy może jednak gdzieś indziej odrobić praktykę? … No ale już mnie widzieli, głupio tak uciekać… Pewnie będą źli, że tak się namęczyli z odśnieżaniem a ja im wjeżdżam bez pytania, ale trudno wysiadam najwyżej będzie powód by uciekać, ale nie… Z daleka słyszę „dzień dobry”  z uśmiechami na twarzach, niepewnie pytam czy mogę tu stać, a w odpowiedzi słyszę, że „ pewnie, dla Pani odśnieżyliśmy”. Pomyślałam sobie ciekawe, sama nie wiedziałam rano czy dzisiaj tu będę, a już dla mnie coś zrobiono i jeszcze w tedy było dla Pani… To idę dalej, jedne drzwi, później drugie, z którymi do dzisiaj mam problem by otworzyć, ale udało się jestem w środku i jeszcze mnie nikt nie pogonił. Oczywiście znów słychać przyjazne „dzień dobry” mimo, że pierwsza nie zdążyłam zareagować, ktoś pyta do kogo? ja ze stresu nawet nie pamiętam o kogo mam pytać mimo, że całą drogę powtarzałam sobie nazwisko Dyrektora. Na szczęście wyręczono mnie i pojawił się Janusz… krótka rozmowa w biurze, z praktyką wszystko ustalone. To zaczynamy od poniedziałku… tak się zaczęło…

Na początku było ciężko ludzie patrzyli na mnie, ja na nich. Okazało się, że wszyscy mówimy sobie na „ty”, dziwna sytuacja, ciężko było przyzwyczaić się, że do dużo starszej osoby, która mogła by być moim dziadkiem mam mówić po imieniu. Zapominałam, mówiłam na „Pan”, zwracano mi uwagę, aż w końcu zapamiętałam wszystkie imiona. Im było łatwiej mieli do zapamiętania tylko jedno… ale cóż poszło… Tygodnie mijały, poznawałam historie każdego z osobna, coraz lepiej się tam czułam, rano chciało się wstawać, w weekend poniedziałku nie szło wyczekać, by móc pojechać, zobaczyć… Nagle ostatni tydzień, zdziwienie, to nie możliwe już koniec, tak szybko i wtedy okazało się, że to nie było „aż” a tylko 5 tygodni… I co dalej, co ja będę robić jeśli nie będzie mnie tutaj, z tymi ludźmi, podopiecznymi ale przyjaciółmi. Ludźmi, którzy sprawiali, że zły humor nie istniał, złego dnia nie było, że trzeba się cieszyć, był powód by żyć… Tak tylko z praktykantki stałam się wolontariuszką w Domu Readaptacyjno- Kryzysowym w Winiarczykówce, gdzie  mieszkają ludzie warci mojego czasu, gdzie zawsze jest miła atmosfera mimo, że jak w każdym domu dochodzi do konfliktów, w domu gdzie jest bezpiecznie, gdzie można znaleźć swoje miejsce, wyciszyć się, zastanowić, gdzie ma się wsparcie, zaufanie, ale przede wszystkim akceptację. Bo nikt z nas nie jest idealny, ważne co robimy by to zmienić, czy działamy, dążymy do poprawy, czy poddajemy się nim spróbujemy…

Dodam tylko że te 5 tygodni jak i każdy kolejny dzień który spędzam w Winiarczykówce to najlepszy czas jaki miałam i mam. Bardzo pozytywnie wpłynął na mnie jako osobę, na moje poglądy, upewnił mnie, że studia z resocjalizacji na których jestem to dobry wybór, to jest coś co ja chce robić, gdzie chcę być. Mam nadzieję, że wsparcie jakie otrzymuję od Dyrekcji Domu Janusza, Bogusi jak i wolontariusza Wacka pójdzie tyko w dobrym kierunku i będę umiała je jak najlepiej wykorzystać w swoim przyszłym zawodzie, ale też  życiu, że to czego się nauczyłam, pomoże mi i będzie miało dobre, pozytywne skutki… Dlatego też dziękuje Wam za to że jesteście i że ja mogę być z wami…

Gabi

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Działamy dzięki darczyńcom, bądź jednym z nich:

POTRZEBUJEMY AUTA, pomóż nam kupić auto. Darowizny prosimy kierować na nr konta podany poniżej:

  • z dopiskiem: “DAROWIZNA NA SAMOCHÓD”

  • nr konta bankowego  Misji Teen Challenge w Winiarczykówce: PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • IBAN: PL 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • SWIFT BANK: PKOPPLPW

Darczyńcom z całego serca dziękujemy!!!
  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Podaruj 10zł, 20zł, 30zł lub inną kwotę:

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , ,

marca 25

1% pomaga wyjść z bezdomności

pomoc Komentarze wyłączone

baner 1%

Został jeszcze miesiąc by rozliczyć PIT-y za 2014r.

1% pomaga wyjść z bezdomności, bo daje naszym podopiecznym dom i szansę na zmianę życia. Tak niewiele, a jednak znaczy dużo.   Jak co roku zachęcamy by pamiętać o podopiecznych Winiarczykówki

W dużej mierze działamy dzięki darczyńcom dlatego, zachęcamy do współdziałania razem z nami w tej służbie, prosimy o Wasz 1% podatku, o przekazanie go dla naszych podopiecznych. Na naszej stronie internetowej można w łatwy sposób, za darmo rozliczyć swój PIT (poprzez aplikację e-pity), aplikacja ma już wpisany nr KRS oraz cel szczegółowy, wystarczy kliknąć właściwy wybór. Można nas również wesprzeć  przekazując  ulotki na 1%, komuś kto mógłby to zrobić dla „Winiarczykówki” i dla jej mieszkańców, wysyłamy je osobom zainteresowanym. Będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie naszej Misji.

  • Aby móc pomagać potrzebujemy Twojego wsparcia. Jeśli jesteś zachęcona/ny tym co robimy w Winiarczykówce, wesprzyj nasze działania. Bo warto mieć udział w dobrym dziele.

!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

marca 19

ZAFUNDUJ VANA DLA PANI I PANA

pomoc Komentarze wyłączone

bus - 2015.02.19 Od pięciu lat w Teen Challenge Winiarczykówce udzielamy pomocy osobom bezdomnym, uzależnionym, samotnym i potrzebującym.  Dziś mamy bardzo dużą potrzebę i potrzebujemy Twojej pomocy.

16 lutego pomagaliśmy pewnej starszej pani i jej niepełnosprawnej uzależnionej córce, w czasie gdy zawoziliśmy tę kobietę do oddalonego o 500 km specjalnego ośrodka dla osób upośledzonych i uzależnionych, samochód z którego korzystaliśmy od pięciu lat nagle stanął na autostradzie. Okazało się, że silnik jest pęknięty, a auto trzeba było zezłomować. To był nasz jedyny samochód!!!!

Do najbliższego urzędu, ośrodka zdrowia, czy miejsca gdzie robimy stałe zakupy mamy 8km. Dostaliśmy jesienią kilka rowerów i teraz wszystkie sprawy możemy tylko dzięki nim załatwiać. Jednak mamy sporo osób nie w pełni sprawnych fizycznie, które nie wsiądą na rower. Niektórzy nasi podopieczni nie są wstanie samemu załatwić prostych spraw, potrzebują w tym pomocy opiekuna. W trudniejszych sytuacjach pożyczamy samochód, ale nie ulega wątpliwości, że potrzebujemy auta.

Wierzymy, że warto pomagać bo w Bożym sercu jest by nieść pomoc potrzebującym, ta myśl przewija się zarówno przez Stary jak i Nowy Testament. Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc. Sami nie damy rady go kupić, ale razem to już jest możliwe.

Planujemy kupić bus, aby wygodnie było załatwiać różne sprawy, np. zakupy, czy przewieźć jakieś większe rzeczy. Chcemy też przystosować go do przewozu wózka inwalidzkiego, żeby nie było już trudnością przewozić osoby niepełnosprawne. Na używany samochód tego typu potrzebujemy około 30000 zł. Podopieczni Winiarczykówki modlą się  o samochód i proszą  o wsparcie. Na dzień dzisiejszy dostaliśmy darowizny na zakup samochodu na sumę 4527zł. Brakuje nam jeszcze około 25473zł. Jeśli możesz nas wesprzeć jakąś częścią tej sumy to będzie dla nas i naszych podopiecznych dużą pomocą i wsparciem.

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

JEŚLI CHCESZ NAM POMÓC W TEJ SPRAWIE PROSIMY O DAROWIZNY:

  • z dopiskiem: “DAROWIZNA NA SAMOCHÓD”

  • nr konta bankowego naszego Oddziału w Winiarczykówce: PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • IBAN: PL 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

SWIFT BANK: PKOPPLPW

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Darczyńcom z całego serca dziękujemy

Prosimy pamiętaj o nas również przy rozliczaniu PIT- ów i skorzystaj z profesjonalnej aplikacji umieszczonej na naszej stronie. Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% – e-pity 2014 – wypełnij teraz

Autor bogula