kwietnia 23

Filip i RysiekNasi podopieczni każdego dnia mają możliwość korzystać z wartości chrześcijańskich, które im przekazujemy.  Pomoc jakiej udzielają sobie nawzajem jest ich codziennością i praktycznym ich użyciem.  Poniżej możecie przeczytać jak widzi to nasza nasza wolontariuszka Ewa, spisała swoje refleksje na ten temat.

“Osoby przybywające do Domu Readaptacyjno-Kryzysowego różnią się pod względem stanu psychofizycznego. Jako pracownik socjalny mam okazję porozmawiać z każdą nowo przybyłą osobą i zapoznać się z jej sytuacją i  potrzebami. Niektórzy mieszkańcy ze względu na rodzaj swej niepełnosprawności czy wiek, wymagają stałej pomocy przy codziennych czynnościach tj. przygotowanie posiłków, korzystanie z łazienki czy zmiana ubrania itp. Różny poziom sprawności fizycznej domowników sprawia, że sprawniejsze osoby pomagają mniej sprawnym, co często mogę zauważyć będąc w Ośrodku. Dom w Winiarczykówce nie zatrudnia żadnego personelu medycznego tj. lekarze czy pielęgniarki, domownicy mogą liczyć jedynie na wzajemną pomoc. Opieka nad starszym domownikiem wymagającym pomocy i troski, nie radzącym sobie z codziennymi czynnościami udzielana przez osobę sprawniejszą, która znajdzie czas jest podstawą do wzajemnego zainteresowania się drugim człowiekiem i udzielenia mu pomocy. Pomoc ta nie tylko wpływa pozytywnie na osobę, która wymaga troski, ale również na osobę, która świadczy pomoc. Czuje się potrzebna, że to co robi ma znaczenie, co słyszę od domowników, którzy pomagają. Często osoby świadczące pomoc borykają się z problemami natury psychicznej, które ze względu na swą przypadłość nie mogą zdobyć zatrudnienia. Jak np. Adam (35l.) jeden z najmłodszych domowników pomaga Stefanowi (76l.), który ze względu na wiek i chorobę nie jest w stanie zadbać o siebie. Kolejnym przykładem jest Stasia, która trafiła do naszego Domu w strasznym stanie fizycznym, nie chodziła już od wielu tygodni. Po miesięcznym pobycie w szpitalu, nie miała gdzie się podziać, jedyną alternatywą była altanka ogrodowa. Ze względu na niemożność poruszania się o własnych siłach od początku pobytu w Winiarczykówce – jak i do tej chwili – wymaga ciągłej pomocy ze strony innych i może na nią liczyć. Znalazła się osoba, która zadeklarowała chęć pomocy Stasi przy codziennych czynnościach.
Każdy z domowników nabiera pewnej „wrażliwości” na potrzeby drugiego człowieka, który znajduje się obok nich, czyniąc ich bardziej otwartymi na pomoc. Dom w Winiarczykówce staje się dla mieszkańca jego „domem” nie dającym tylko schronienie i zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale też zawiązują się relacje, więzi z innymi współmieszkańcami, którzy mogą liczyć na siebie nawzajem, czyli na wzajemną pomoc.”

Ewa ( pracownik socjalny, wolontariuszka TC w Winiarczykówce)

Kopia 99darek i stasiustasia

………………………………………………………………………………………

  • Lub przekaż darowiznę na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ
93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Darczyńcom z całego serca dziękujemy


Autor bogula \\ tagi: , , , , ,

marca 28

Praktyki studenckie

współpraca Komentarze wyłączone

MarysiaW ubiegłym roku po raz pierwszy Winiarczykówka gościła studentów i umożliwiła im odbycie praktyk studenckich. Ewa, której wpis ukazał się na naszej stronie dwa tygodnie temu, pisała o swojej pracy magisterskiej, która powstała na podstawie badań i wywiadów przeprowadzonych z naszymi podopiecznymi.  Dziś mamy niewątpliwą przyjemność podzielić się z Wami listem, który dostaliśmy od Marysi, odbywającej u nas praktykę na początku obecnego już roku. Marysia wniosła dużo pozytywnej energii do naszej społeczności, jej praktyka studencka dawno się już zakończyła, ale kontakt utrzymujemy nadal. Pozdrawiamy Marysię, a Wszystkich czytających zapraszamy do przeczytania jej listu:

„Spałam i śniłam, że życie jest samą przyjemnością, obudziłam się i spostrzegłam, że życie jest służbą na rzecz innych. Służyłam i zobaczyłam, że służba jest przyjemnością”

(Matka Teresa z Kalkuty)

Jestem studentką Akademii Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi. Studiuję pedagogikę o specjalności resocjalizacyjnej. W styczniu tego roku odbyłam praktykę w Domu Readaptacyjno- Kryzysowym w Winiarczykówce. Bardzo dziękuję dyrekcji tego domu Panu Januszowi i Pani Bogusi za umożliwienie mi tej praktyki oraz za ciepłe i serdeczne przyjęcie. Dziękuję za czas, który mi poświęcili i za troskę, którą otaczali mnie każdego dnia. Czas ten wspominam mile i z sentymentem i chociaż na początku towarzyszył mi silny stres, to dzięki życzliwości i otwartości pensjonariuszy każdy następny dzień stawał się dla mnie łatwiejszy. W tym miejscu pragnę właśnie podziękować wszystkim mieszkańcom tego dom, którzy zechcieli podzielić się ze mną swoimi problemami i przedstawili historie swojego życia.

Mimo że czas mojej praktyki dobiegł końca zdobyte tam doświadczenia są wciąż żywe w moim sercu i pamięci. Pragnę wspierać wszystkich mieszkańców domu modlitwą i życzę im, aby dobrze wykorzystali spędzony tu czas, aby dążyli do poprawy swojego życia a sił i motywacji do tych zmian szukali w Jezusie Chrystusie.

Pani Bogusi i Panu Januszowi życzę wytrwałości w tej trudnej służbie, aby Dobry Bóg obdarzył ich zdrowiem i wszelkimi potrzebnymi łaskami. Dziękuję!!!

Pozdrawiam serdecznie !

Marysia

………………………………………………………………………………………

  • Lub przekaż darowiznę na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ
93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Darczyńcom z całego serca dziękujemy

Autor bogula \\ tagi: , , , ,

marca 18

1 metr studni dla Winiarczykówki

pomoc Komentarze wyłączone

89ce25c21a Nie tylko w Sudanie ludzie potrzebują pomocy przy wykopaniu studni. My też tego potrzebujemy, a na co dzień pomagamy osobom wychodzącym z bezdomności, ludziom w trudnej sytuacji życiowej, Nasi podopieczni znajdują tu swój dom i pomoc terapeutyczną. Dom w Winiarczykówce mieści się w takim rejonie Polski, gdzie ludzie już od dawna wiedzą co to znaczy pusta studnia. Poziom wód gruntowych od kilku lat znacznie się obniżył i nie zawsze po odkręceniu kurka z kranu płynie woda. W Winiarczykówce jesteśmy w podobnej sytuacji, po bardzo ciepłej tegorocznej zimie i skromnych opadach śniegu, w studni już w marcu jest bardzo niski poziom wody. Zasadniczo znacznie mniej jest jej w okresie letnim.

Stoimy przed koniecznością pogłębienia studni choćby o jeden metr – to koszt 2000zł.

Dlatego w imieniu naszych podopiecznych i pracowników placówki prosimy o pomoc w zbiórce finansów na ten cel. Prosimy “WYKOPMY TĘ STUDNIĘ RAZEM“.

Podaruj nam 1 cm studni to kwota 20zł, lub 0,5 cm to kwota 10zł.

Datki można kierować na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

- z dopiskiem: darowizna na studnię

- darowiznę można także  przekazać przez bezpośredni transfer “dotpay”.

Darczyńcom z całego serca dziękujemy

Autor bogula

marca 14

ogródek

Od dawna marzyła nam się w Winiarczykówce taka inicjatywa. Projekt – ogródek powstał na zasadzie, “wędka zamiast ryby”. Wynika z niego kilka konkretnych korzyści, dlatego tak bardzo zależało nam by powstał. Mieszkańcy naszego Domu, aktywnie uczestniczą na każdym etapie jego powstawania.  Wiele osób jest zaangażowana w proces powstawania. Już jesienią domownicy przygotowywali teren pod warzywniak. Trzeba było skopać skalistą ziemię, usunąć kamienie, wyrównać teren pod grządki, wykarczować z niepotrzebnych roślin. W ubiegłym roku powstał także kompostownik, w którym cały czas segregujemy odpady organiczne.

W tej chwili w ogródku trwają wzmożone prace.  Nawozimy warzywniak dobrą ziemią, którą podarował nam właściciel jednej z pobliskich działek.  Nasi podopieczni wykopują ziemię, a potem jeden z nich wozi ją nowo zakupioną taczką do ogródka. Jest przy tym sporo pracy, ale tym większa będzie satysfakcja. Do prac ogrodniczych wykorzystujemy nowiutkie narzędzia. Zakupiliśmy też wiele przeróżnych nasion  warzyw i ziół. W tej chwili niektóre z nich już kiełkują w paletach na rozsady.  W projekcie “Wędka zamiast ryby” wzięło udział kilka osób, ludzi dobrej woli oraz Portal Chcepomagac, którzy postanowili sfinansować  nasz pomysł i zrobić ten ogródek razem z nami. Dzięki nim kupiliśmy taczkę,  narzędzia ogrodnicze, wiadro, nasiona, palety i ziemię na rozsady.  Zostało nam jeszcze trochę środków na dokupienie nasion kolejnych jarzyn.  Wszystkim darczyńcom serdecznie DZIĘKUJEMY, jesteście wspaniali. Na koniec kwietnia zrobimy podsumowanie, wszystkich zakupów i pokażemy zdjęcia naszego ogródka.

Poza tym nasi podopieczni mają to poczucie, że to ich domowy ogródek.  To co w nim wyhodują będą mogli przyrządzać na swoje posiłki. Codzienna aktywność na świeżym powietrzu, planowanie czegoś co ma zaowocować, dopiero za kilka tygodni. To są te pozytywne aspekty i korzyści z tego projektu.  Niektórzy z domowników mają także możliwość odkrywać swoje zdolności i pasje.  Podczas powstawania zarówno tego jak i innych naszych projektów inspirują  nas słowa Pana Jezusa Chrystusa i “Przypowieść o talentach” Mateusza 25,14-30. Wierzymy, że nasi podopieczni choć to ludzie bezdomni, to przecież nie pozbawieni talentów … Czasami tylko muszą sobie o nich przypomnieć albo po prostu je odkryć. Tym bardziej dziękujemy Panu Bogu, że postawił na naszej drodze ludzi dobrej woli, którzy pomogli w tym podopiecznym Winiarczykówki.

Bogusia Górnicka

………………………………………………………………………………………

  • Lub przekaż darowiznę na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ
93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Darczyńcom z całego serca dziękujemy

Autor bogula \\ tagi: , , ,

marca 09

ewa  2013.08 Cześć, jestem Ewa – rodowita lipniczanka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i od maja 2013r. wolontariuszka w Domu Readaptacyjno – Kryzysowym Misji Teen Challenge w Winiarczykówce. A jak się tu znalazłam? Przez „Boży przypadek”.

Wszystko zaczęło się od szukania pomysłu na temat pracy magisterskiej, który dziś brzmi: „Bezdomność a wsparcie społeczne. Na przykładzie mieszkańców Domu Readaptacyjno – Kryzysowego.” Dowiedziałam się o tym miejscu w ostatnim dniu swej praktyki studenckiej, którą odbywałam w Ośrodku Pomocy Społecznej w Lipnicy Wielkiej. Miałam okazję poznać Dyrektora Domu Readaptacyjno – Kryzysowego pana Janusza Górnickiego, który zgodził się na moje wizyty w Winiarczykówce. Odwiedzając i zbierając materiały do pracy magisterskiej, rozmawiałam z osobami tam przebywającymi. Przekonałam się o ważności tego miejsca dla osób, które nie mają gdzie się podziać. Zorientowałam się wtedy, że Dom nie zaspokaja tylko podstawowych potrzeb takich jak schronienie czy wyżywienie, ale daje „coś więcej.” Dla mieszkańców staje się ich „domem”, o który dbają. To „coś więcej” to zmiana wewnętrzna człowieka poprzez wiarę – wiarę w Jezusa Chrystusa – z nim możemy dokonać „cuda”. Zmienia nasze życie, moje też.

W głębi serca zawsze czułam się smutna, samotna. Zaczynając pisać pracę magisterską w Domu Readaptacyjno – Kryzysowym, rozmawiając z Januszem i Bogusią, czytając książki o tematyce chrześcijańskiej, coś zmieniło się we mnie, zaczęła coś do mnie docierać. Nawet gdy rodzimy się z różnego rodzaju niedoskonałościami, ułomnościami czy chorobami to wcale nie oznacza, że jesteśmy gorsi, że znajdujemy się na przegranej pozycji. Bóg stwarza nas takimi dla jakiegoś celu, nie dlatego, że chce nam sprawić przykrość czy ukazać, że mniej nas kocha niż innych. On chce dla nas wszystkiego co jest dla nas najlepsze, a kto może wiedzieć to najlepiej niż ON. Ta prawda wpisała się w moje serce, w mój umysł i moje życie nabrało „Bożych kolorów”. Z nieśmiałej i zamkniętej w sobie dziewczyny stałam się bardziej otwarta na drugiego człowieka, z niskiego poczucia własnej wartości dostrzegłam w sobie dobre i pozytywne cechy, z poczucia bezsensu życia zaczęłam dostrzegać w nim sens – chciałam żyć. Chcę dzielić się tym szczęściem, że dla Boga, Jezusa Chrystusa każdy z nas jest ważny, cenny i kochany.

………………………………………………………………………………………

  • Lub przekaż darowiznę na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ
93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

Autor bogula