kwietnia 14

14.04.2015r. – Dziś Dzień Ludzi Bezdomnych

Tak bardzo jesteśmy sobie obcy… a tak niewiele nas różni od nich, …. a tak wiele mamy wspólnego.  Jesteśmy ludźmi.  Oni podjęli wyzwanie, chcą zmienić swoje życie   –   ONI BEZDOMNI.    Zapraszamy poznaj życie osób bezdomnych, przeczytaj więcej o podopiecznych Misji Teen Challenge w Winiarczykówce, którzy wzięli udział w projekcie „CHALLENGE – Powrót do życia”.

Jacek mieszka z nami już prawie trzy lata. Przywieziono go do nas  karetką w czerwcu 2012r. Był wtedy zupełnie innym człowiekiem. Przez bardzo długi okres czasu w najprostszych czynności codziennego życia wymagał pomocy osoby drugiej. Był bardzo skryty i praktycznie do nikogo się nie odzywał. Załamanie jakiego doświadczył po amputacji nogi spowodowało, że bardzo się zamknął na świat zewnętrzny. Jednak dziś to nie ta sam osoba co jeszcze dwa lata temu. Jacek nawiązał relację z rodziną, jest coraz bardziej samodzielny. W ubiegłym roku dzięki działaniu Teen Challenge Winiarczykówka wielokrotnie korzystał z rehabilitacji i otrzymał protezę nogi, na której obecnie uczy się chodzić. Co najważniejsze jego system wartości uległ zmianie bo zaufał PANU BOGU i osobiście poznał JEZUSA CHRYSTUSA. Zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu z Jackiem i poznania jego historii życia. Wywiad został przeprowadzony dwa miesiące temu i jest wynikiem spotkania Jacka ze studentką odbywającą praktykę w naszym Ośrodku.

Kopia 2013.08 zbyszek i chrzest 127

Jacek lat 54,

Wcześniej popijałem sobie, to tak jeszcze jak nie byłem żonaty, to wtedy tak na dyskotekach, na zabawach popijałem, a później jak żem się ożenił, nie zgadzałem się z teściem, mieliśmy różne charaktery. Sobie przybierałem do głowy, wychodziłem z domu nie raz jeden dzień, później obróciło się w trzy dni, później tydzień, nie raz i dwa tygodnie, takiej ciągłości w piciu. No i się uzależniłem, wciąż do tego powracałem. Próbowałem z tym coś zrobić. Pojechałem do Krakowa do lekarza, przepisał mi antykol, brałem coś koło 2 lat.  Później mi to  już nie smakowało ten antykol, już kombinowałem, plułem i jak wychodziłem to sobie znów „łykłem” tam jakieś piwo czy coś i się tak uzależniłem.

Osobą bezdomną jestem od 1995 roku, wtedy żona mnie wymeldowała. Wybudowałem dom i mówiłem, że stąd nie wyjdę, bo dom wybudowałem, żona powiedziała razem nie będziemy żyć, a sam nie będziesz mieszkał i proszę opuścić dom”. No i wyprowadziłem się 1995 roku, i od tego roku jestem bezdomny.

Tutaj do Winiarczykówki trafiłem w 2012 roku po amputacji nogi. Zabrali mnie z Krakowa, mieszkałem w takim pustostanie. No i noga mnie zaczęła strasznie boleć, już żem się darł normalnie, aż sąsiad usłyszał bo tam nikogo nie było, sam mieszkałem. Przyszedł sprawdzić co się dzieje i zadzwonił po pogotowie. Pogotowie zabrało mnie od razu do szpitala, stwierdzili, że to jest martwica. Odmroziłem palce, z czerniały no i powiedzieli, że amputacja jest konieczna, bo to jest zagrożenie życia. Zgodziłem się na amputację tej nogi w 2012 roku 26 czerwca. No i trafiłem tutaj, bo tam w Krakowie były same noclegownie i tam mnie nie skierowali tylko tu mnie przywieźli.

Ja jestem zadowolony, że tutaj trafiłem, poznałem Boga bo wcześniej Boga to ja w ogóle nie znałem. To taki rytuał był tylko chodzenia do kościoła, a z kościoła do baru. A tutaj to naprawdę nauczyłem się życia chrześcijańskiego no i nie piję. Od tej pory co wyszedłem ze szpitala w 2012r. i tu mnie przywieźli, od tej pory nie sięgałem po alkohol. Miałem możliwości bo byłem w Rabce w tamtym roku na rehabilitacji, jeździłem do sklepu, ale nie kupowałem, miałem pieniądze, po prostu już Bóg zabrał to ode mnie i już odwykłem i nie sięgam po alkohol. Chcę być trzeźwy.

Syna mam jednego, rozmawiam z nim przez telefon, rozumie to. Myślę że mi wybaczy to co uczyniłem wcześniej gdy jeszcze potrzebował ojca a ojca nie było. Bo sięgałem wtedy po kieliszek. Jak odszedłem z domu to jeszcze był młody chłopak, miał 10 lat. Jeszcze ojca potrzebował. No myślę że mi wybaczy, jest już dorosły i rozumie to był błąd, do którego się przyznaję. Mam jeszcze plany wrócić do rodziny i jeszcze podjąć pracę jak już będę dobrze chodził, jak protezę będę miał dobrą do chodzenia. Będę próbował pracować, mam rentę, ale to jest mało żeby się usamodzielnić.

Dzięki pobytowi tutaj osiągnąłem spokój wewnętrzny, oddałem tu swoje życie Jezusowi Chrystusowi, wziąłem chrzest wodny tutaj na Orawie na jeziorze w 2013r. Po prostu powierzyłem swoje życie Bogu i teraz czuje taką ulgę na sercu, ze jednak Jezus Chrystus mnie prowadzi. Prowadzi moje życie, ja już nie decyduję sam o tym życiu tylko Jezus Chrystus mnie prowadzi Swoim życiem.


>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Działamy dzięki darczyńcom, bądź jednym z nich:

POTRZEBUJEMY AUTA, pomóż nam kupić auto. Darowizny prosimy kierować na nr konta podany poniżej:

  • z dopiskiem: “DAROWIZNA NA SAMOCHÓD”

  • nr konta bankowego Misji Teen Challenge w Winiarczykówce: PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • IBAN: PL 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • SWIFT BANK: PKOPPLPW

Darczyńcom z całego serca dziękujemy!!!
  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Podaruj 10zł, 20zł, 30zł lub inną kwotę:

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , , , , , ,

kwietnia 08

To miała być tylko praktyka…

projekt Komentarze wyłączone

unnamedNa studiach przychodzi moment kiedy trzeba odrobić praktykę, w moim przypadku na tamtą chwile było to aż 5 tygodni… Oczywiście pytanie gdzie?… i tak na myśl wpadła Winiarczykówka. Na miejscu, blisko i wygodnie, jakoś się te 5 tygodni przetrzyma. Miejsce już było, została tylko zgoda Dyrekcji Domu, ale żeby ją otrzymać trzeba było się tam pofatygować. Zawsze było coś ważniejszego, praca, jakieś załatwienia, znów święta i czas leciał. W końcu styczeń, trzeba iść, nie pewnie, ze strachem co zastanę, co to za ludzie, co tak naprawdę robią? … Przyjeżdżam, patrzę ludzie pracują na zewnątrz i pytanie wysiadać czy może jednak gdzieś indziej odrobić praktykę? … No ale już mnie widzieli, głupio tak uciekać… Pewnie będą źli, że tak się namęczyli z odśnieżaniem a ja im wjeżdżam bez pytania, ale trudno wysiadam najwyżej będzie powód by uciekać, ale nie… Z daleka słyszę „dzień dobry”  z uśmiechami na twarzach, niepewnie pytam czy mogę tu stać, a w odpowiedzi słyszę, że „ pewnie, dla Pani odśnieżyliśmy”. Pomyślałam sobie ciekawe, sama nie wiedziałam rano czy dzisiaj tu będę, a już dla mnie coś zrobiono i jeszcze w tedy było dla Pani… To idę dalej, jedne drzwi, później drugie, z którymi do dzisiaj mam problem by otworzyć, ale udało się jestem w środku i jeszcze mnie nikt nie pogonił. Oczywiście znów słychać przyjazne „dzień dobry” mimo, że pierwsza nie zdążyłam zareagować, ktoś pyta do kogo? ja ze stresu nawet nie pamiętam o kogo mam pytać mimo, że całą drogę powtarzałam sobie nazwisko Dyrektora. Na szczęście wyręczono mnie i pojawił się Janusz… krótka rozmowa w biurze, z praktyką wszystko ustalone. To zaczynamy od poniedziałku… tak się zaczęło…

Na początku było ciężko ludzie patrzyli na mnie, ja na nich. Okazało się, że wszyscy mówimy sobie na „ty”, dziwna sytuacja, ciężko było przyzwyczaić się, że do dużo starszej osoby, która mogła by być moim dziadkiem mam mówić po imieniu. Zapominałam, mówiłam na „Pan”, zwracano mi uwagę, aż w końcu zapamiętałam wszystkie imiona. Im było łatwiej mieli do zapamiętania tylko jedno… ale cóż poszło… Tygodnie mijały, poznawałam historie każdego z osobna, coraz lepiej się tam czułam, rano chciało się wstawać, w weekend poniedziałku nie szło wyczekać, by móc pojechać, zobaczyć… Nagle ostatni tydzień, zdziwienie, to nie możliwe już koniec, tak szybko i wtedy okazało się, że to nie było „aż” a tylko 5 tygodni… I co dalej, co ja będę robić jeśli nie będzie mnie tutaj, z tymi ludźmi, podopiecznymi ale przyjaciółmi. Ludźmi, którzy sprawiali, że zły humor nie istniał, złego dnia nie było, że trzeba się cieszyć, był powód by żyć… Tak tylko z praktykantki stałam się wolontariuszką w Domu Readaptacyjno- Kryzysowym w Winiarczykówce, gdzie  mieszkają ludzie warci mojego czasu, gdzie zawsze jest miła atmosfera mimo, że jak w każdym domu dochodzi do konfliktów, w domu gdzie jest bezpiecznie, gdzie można znaleźć swoje miejsce, wyciszyć się, zastanowić, gdzie ma się wsparcie, zaufanie, ale przede wszystkim akceptację. Bo nikt z nas nie jest idealny, ważne co robimy by to zmienić, czy działamy, dążymy do poprawy, czy poddajemy się nim spróbujemy…

Dodam tylko że te 5 tygodni jak i każdy kolejny dzień który spędzam w Winiarczykówce to najlepszy czas jaki miałam i mam. Bardzo pozytywnie wpłynął na mnie jako osobę, na moje poglądy, upewnił mnie, że studia z resocjalizacji na których jestem to dobry wybór, to jest coś co ja chce robić, gdzie chcę być. Mam nadzieję, że wsparcie jakie otrzymuję od Dyrekcji Domu Janusza, Bogusi jak i wolontariusza Wacka pójdzie tyko w dobrym kierunku i będę umiała je jak najlepiej wykorzystać w swoim przyszłym zawodzie, ale też  życiu, że to czego się nauczyłam, pomoże mi i będzie miało dobre, pozytywne skutki… Dlatego też dziękuje Wam za to że jesteście i że ja mogę być z wami…

Gabi

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Działamy dzięki darczyńcom, bądź jednym z nich:

POTRZEBUJEMY AUTA, pomóż nam kupić auto. Darowizny prosimy kierować na nr konta podany poniżej:

  • z dopiskiem: “DAROWIZNA NA SAMOCHÓD”

  • nr konta bankowego  Misji Teen Challenge w Winiarczykówce: PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • IBAN: PL 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • SWIFT BANK: PKOPPLPW

Darczyńcom z całego serca dziękujemy!!!
  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Podaruj 10zł, 20zł, 30zł lub inną kwotę:

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , ,

marca 25

1% pomaga wyjść z bezdomności

pomoc Komentarze wyłączone

baner 1%

Został jeszcze miesiąc by rozliczyć PIT-y za 2014r.

1% pomaga wyjść z bezdomności, bo daje naszym podopiecznym dom i szansę na zmianę życia. Tak niewiele, a jednak znaczy dużo.   Jak co roku zachęcamy by pamiętać o podopiecznych Winiarczykówki

W dużej mierze działamy dzięki darczyńcom dlatego, zachęcamy do współdziałania razem z nami w tej służbie, prosimy o Wasz 1% podatku, o przekazanie go dla naszych podopiecznych. Na naszej stronie internetowej można w łatwy sposób, za darmo rozliczyć swój PIT (poprzez aplikację e-pity), aplikacja ma już wpisany nr KRS oraz cel szczegółowy, wystarczy kliknąć właściwy wybór. Można nas również wesprzeć  przekazując  ulotki na 1%, komuś kto mógłby to zrobić dla „Winiarczykówki” i dla jej mieszkańców, wysyłamy je osobom zainteresowanym. Będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie naszej Misji.

  • Aby móc pomagać potrzebujemy Twojego wsparcia. Jeśli jesteś zachęcona/ny tym co robimy w Winiarczykówce, wesprzyj nasze działania. Bo warto mieć udział w dobrym dziele.

!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

lutego 03

zdj 4

Po raz kolejny możemy podzielić się tym co dobrego Pan Bóg uczynił w naszym życiu i służbie wśród osób bezdomnych, uzależnionych i potrzebujących pomocy. Pod koniec 2014 roku minęły cztery lata od kiedy powstał Dom  w Winiarczykówce.  To był dobry dla nas rok i mamy poczucie bożej opieki i ochrony. Dzięki JEGO przychylności 54 – osoby mogły zamieszkać w Winiarczykówce i otrzymać szansę na zmianę swojego życia, poprzez codzienne słuchanie Ewangelii i jednoczesne korzystanie z zajęć terapeutycznych. A powołując się na niektóre statystyki: udzieliliśmy 5,5 tysiąca noclegów  i wydaliśmy około 16500  posiłków w tym ciepłych 5500. Podobnie jak w poprzednich latach  i w 2014r. przeprowadziliśmy setki godzin przeróżnych zajęć i rozmów terapeutycznych. Wśród naszych podopiecznych znalazły się osoby, które usamodzielniły się. Trzy osoby zostały  skierowane przez nas na długoterminową terapię leczenia uzależnień (zapraszamy do odwiedzania naszej strony systematycznie).

Oprócz projektu Pracownia Bezdomnych Rękodzielników, która działa od dwóch lat , uruchomiliśmy kolejne ”Old Challenge” – praca wśród osób w podeszłym wieku i wymagających pomocy osób trzecich. Wspaniale rozwinął się „Ogródek”, gdzie nasi podopieczni mieli możliwość nauki podstaw ogrodnictwa  w przydomowym ogródku. W ten sposób kształtowaliśmy postawę aktywności własnej wśród naszych podopiecznych. Wpłynęło to również na oszczędności placówki  związane  z zakupem żywności, ale i na jakość posiłków. Dla nas prowadzących ten Dom to  z pewnością kolejny rok obfity w Łaskę Bożą i świadectwa JEGO działania, które trudno tu teraz opisać w tych kilku zdaniach. Z całego serca dziękujemy również wszystkim tym, którzy przyczynili się do takich efektów naszej służby, między innymi: darczyńcom, jak również tym, którzy przekazali nam 1% w ubiegłym roku – wykorzystaliśmy tę kwotę na zakup opału na zimę i żywności na święta dla osób bezdomnych przebywających w naszym Domu. Dziękujemy tym, którzy się o nas modlą i błogosławią nam w jakikolwiek sposób.

Przed nami kolejne wyzwania, wybudowanie przydomowej oczyszczalni ścieków, zakup busa, czy wygenerowanie środków na pensje dla pracowników. Choć na dzień dzisiejszy po ludzku wydaje się to niemożliwe, „oczyma wiary” już dziś widzimy Boże rozwiązanie dla tych sytuacji.

W dużej mierze działamy dzięki darczyńcom dlatego, chcielibyśmy zachęcić do współdziałania razem z nami w tej służbie, w związku z tym prosimy o Wasz 1% podatku, o przekazanie go dla naszych podopiecznych. Na naszej stronie internetowej można w łatwy sposób, za darmo rozliczyć swój PIT (poprzez aplikację e-pity), aplikacja ma już wpisany nr KRS oraz cel szczegółowy, wystarczy kliknąć właściwy wybór. Można nas również wesprzeć  przekazując  ulotki na 1%, komuś kto mógłby to zrobić dla „Winiarczykówki” i dla jej mieszkańców, wysyłamy je osobom zainteresowanym. Będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie naszej Misji.

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Aby móc pomagać potrzebującym potrzebujemy Twojego wsparcia. Jeśli jesteś zachęcona/ny tym co robimy w Winiarczykówce, wesprzyj nasze działania. Bo warto mieć udział w dobrym dziele.
  • Przekaż darowiznę na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Darczyńcom z całego serca dziękujemy

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

stycznia 03

święta jak w domu

świadectwa Komentarze wyłączone

Nowy folder

Święta tego roku to dla nas prawdziwy cud narodzin Zbawiciela. Dom “Na Granicy” w Winiarczykówce zapełniony był w tym czasie po brzegi i 20 bezdomnych osób spędziło prawdziwie domowe Święta. Pod choinką nie było prezentów dla naszych podopiecznych, ale to nie było najważniejsze. Bo prawdziwym prezentem było to, że dla wielu to pierwsze trzeźwe Święta od niepamiętnych czasów. Atmosfera panująca wśród mieszkańców spowodowała, że można było skupić się na tym co najważniejsze, na miłości Boga do nas ludzi. Choć domownicy to ludzie niespokrewnieni ze sobą, ale cudownie było czuć się jak we własnym domu, wśród rodziny i to jest prezent prosto z Nieba. Bo dla tych dwudziestu bezdomnych, samotnych, zagubionych ludzi to prawdziwy cud narodzin Boga w ich życiu. Święta rozpoczęliśmy tradycyjnie jak większość polaków kolacją Wigilijną i ten dzień był dla nas niesamowitym czasem, była wspólna modlitwa i czytanie Słowa Bożego. Każdy otrzymał kartkę z dedykowanym mu fragmentem z Pisma Świętego. Na stole było wiele potraw i wszyscy najedli się do syta. To dla nas cudowne przeżycie, bo pamiętamy jak kilka lat temu niewiele stało na naszym stole świątecznym. Domownicy pieczołowicie przygotowali się do tych Świąt. Jeden sprzątał, drugi przygotował stoły, inny piekł ciasta, ktoś inny gotował bigos. Podczas Wigilii atmosfera tak jak w Psalmie 133 ” jak dobrze  i miło gdy bracia w zgodzie żyją”, wspólne rozmowy uśmiechy jeden drugiemu usługuje. Jednak więcej bożych prezentów było tego dnia, koło południa zajechał samochód wypełniony po brzegi przeróżnymi artykułami spożywczymi. Przywiózł je człowiek, życzliwy nam który zawsze w grudniu pamięta o naszych podopiecznych, ten dobry człowiek pomaga nam anonimowo – DZIĘKUJEMY. W czasie kolacji Wigilijnej i potem następnego dnia niepostrzeżenie zostawił dla nas ciasta – DZIĘKUJEMY.

Chcieliśmy też złożyć podziękowania dla: Pana Steskala u którego się zaopatrujemy w pieczywo, bo podarował nam 40-ści bochenków chleba, Pan Biela właściciel zakładów mięsnych podarował nam kilkanaście kilogramów mięsa. Kilka osób wsparło nas przesyłając pieniążki na konto lub kupując nasze rękodzieło, a  przed świętami Pan Piotr Marzec właściciel sklepu dał bieliznę naszym mieszkańcom. Inny darczyńca przesłał do Winiarczykówki wiele środków do utrzymania czystości w Domu. To dla nas wielkie świadectwo i wdzięczni jesteśmy wszystkim darczyńcom nawet tym, których tu nie wymieniliśmy. Tak wielu dobrych ludzi Bóg postawił na naszej drodze. To osoby które wspierają naszą Misję wśród osób bezdomnych, nie jest im obojętny los potrzebujących, tych najsłabszych, którzy nie dadzą sobie rady na tym świecie bez pomocy innych. Dziękujemy też tym, którzy podarowali nam 1% , bo dzięki nim mogliśmy kupić olej opałowy, z którego korzystaliśmy właśnie w grudniu i mogliśmy też zrobić potrzebne zakupy na posiłki w czasie świąt.

Jako prowadzący ten Dom jesteśmy wdzięczni i zachwyceni jak Pan Bóg pobłogosławił nam przez ręce tak wielu osób. Jak piękny to był dla nas czas Świąt i takie poczucie, że warto pomagać innym, że to ma sens szczególnie dla tych, którzy tę pomoc z naszych rąk otrzymują. DZIĘKUJEMY

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Aby móc pomagać potrzebującym potrzebujemy Twojego wsparcia. Jeśli jesteś zachęcona/ny tym co robimy w Winiarczykówce, wesprzyj nasze działania. Bo warto mieć udział w dobrym dziele.
  • Przekaż darowiznę na nr konta:

PEKAO SA Nowy Targ 93 1240 1574 1111 0010 5339 9004

  • można także skorzystać ze sprawdzonego przez naszych darczyńców kanały DOTPAY

Darczyńcom z całego serca dziękujemy

Autor bogula \\ tagi: , , , , , , , , , , ,